Info

avatar Ten blog rowerowy prowadzi Krystian z miasteczka Syców. Mam przejechane 20326.64 kilometrów w tym 1506.20 w terenie. Jeżdżę z prędkością średnią 23.27 km/h i nie mam czym się chwalić :)
Więcej o mnie.

baton rowerowy bikestats.pl button stats bikestats.pl
Pogoda Syców
© mojapogoda.com

Wykres roczny

Wykres roczny blog rowerowy kaeres123.bikestats.pl
Image and video hosting by TinyPic
Dane wyjazdu:
66.00 km 5.00 km teren
02:50 h 23.29 km/h:
Maks. pr.:54.00 km/h
Temperatura:18.0
Podjazdy:300 m

Jestę poszukiwaczę !

Wtorek, 16 kwietnia 2013 · dodano: 16.04.2013 | Komentarze 11

Dzisiaj od rana musiałem biegać po mieście, przed 13 stawiłem się w PUPie na obowiązkowe spotkanie, oprócz mnie pojawiło się około 12-13 osób, z czego większość znałem z liceum, więc przed spotkaniem trochę porozmawialiśmy.
Po mniej więcej 45 minutach wszyscy wyszliśmy, a ja pojechałem zapakować letnie opony do bagażnika, by później je zamienić w Scenicu. Niestety jak można się było tego spodziewać, w każdym zakładzie kolejki, ludzie byli tak zdeterminowani, że potrafili czekać po 2 godziny na swoją kolej, ja podjadę tam jutro rano :)

Dobra, może trochę o rowerze, wyjechałem dopiero o 16, myślałem że będzie już zimno, a jednak nie, jeszcze słońce potrafiło porządnie przygrzać :)

A będąc w Sycowie spostrzegłem jeszcze pewnego śpiocha.

Ale z niego leniuch, słodko spał w środku dnia :) © kRs123


Jako, że w domu nie miałem wody mineralnej, a nie wiem czemu nie pomyślałem o tym, by do bidonu z tabsami nie wlać kranówy, postanowiłem wstąpić do Wiecha, chwilę pogadaliśmy, a ten poratował mnie żywcem zdrój, prosiłem tylko o kranówkę.

Kościółek w Dziesławicach. © kRs123


W końcu dojechałem do Kamienia, nie byłem do końca przekonany gdzie skręcić, ale wybrałem dobry wjazd do lasu, po kilkuset metrach z boku pojawiły się tajemnicze ruiny, z których prawie nic nie pozostało.

Teren obok ruin pałacyku. © kRs123


Studnia obok ruin. © kRs123


Kamień w Kamieniu. © kRs123


Czy to tu jest to czego szukam ? © kRs123


Chyba dobrze trafiłem :) © kRs123


Skrzynka znaleziona, a co jest w środku ? :) © kRs123


Zabaaaweczki :) © kRs123


Strona 1. © kRs123


Strona 2. © kRs123


Strona 3. © kRs123


Strona 4. © kRs123


Strona 4, mój wpis. © kRs123


Wyjazd z lasu, słonko świeci, a rower musi jechać ! © kRs123


Po drodze Niemcy gubią tablice. © kRs123


A w międzyczasie ja dojechałem do Mąkoszyc. © kRs123


Pomnik w drodze do Marcinek. © kRs123


Gładziutka jak stół, pionowa jak K2. © kRs123


Ostatki zimy, więcej nie będzie ! O jak dobrze ! © kRs123


A w drodze do domu kupiłem gorący chlebek :) © kRs123


Ciekawa wycieczka, głównie punkt wydobywania skarbów :)

A teraz leci na TVP1 "Chłopiec w pasiastej piżamie", więc oglądam.

Kategoria 3) 50-75 km, samotnie



Komentarze
Kenhill
| 18:40 czwartek, 18 kwietnia 2013 | linkuj W jednym miejscu dwa takie same leżały więc już coś :D
kaeres123
| 08:10 czwartek, 18 kwietnia 2013 | linkuj To ubieraj mi kilka kołpaków do Renault (Reno) :) U nas też syf, z resztą, jak to w Polsce, widuję na poboczach to samo, tylko nie zawalam sobie głowy zbędną matematyką :P
Kenhill
| 19:42 środa, 17 kwietnia 2013 | linkuj Ja jadąc PKS''em do szkoły naliczyłem się na odcinku ok 20 km: 3 zderzaków, 13 kołpaków, 2 nadkola od osobówki, jedno od ciężarówki, kilka różnych elementów karoserii :D Rejestracji nie spotkałem :P

Miałem pytać, czy sprawdziłeś, czy aby na pewno miłośnik napojów procentowych, ale już wiem, że sprawdziłeś :)

kaeres123
| 12:03 środa, 17 kwietnia 2013 | linkuj Sakwiarze raczej do takiego stanu się nie doprowadzają, tylko pilnują sprzętu jak oka w głowie :)
VSV83
| 11:57 środa, 17 kwietnia 2013 | linkuj Ło jej,może to jakiś sakwiarz spiący na dziko,tylko rower i sakwy mu ukradli...>>>
kaeres123
| 00:14 środa, 17 kwietnia 2013 | linkuj Nadal nie mogę z tego gościa, zajebiście leży :D A chrapał tak głośno, że z kilku metrów już wiedziałem z kim mam do czynienia :) I tu akurat dzisiaj nie miałem podjazdu, jechałem w drugą stronę.

Rr1984: Faktycznie dziecinne fanty, żadnych łusek itd, ale niedługo znajdę inne i ciekawsze, szkoda tylko, że GPSa nie mam i ciężko mi je znaleźć. A ta droga to Marcinki - Słupia, zdjęcie robione w połowie zjazdu, jednak pod wiatr miałem i tam wyciągnąłem na luzie dzisiejszy vmax.
Roadrunner1984
| 22:55 wtorek, 16 kwietnia 2013 | linkuj Heheheh trzeźwieć w taki piękny dzień to grzech :P.
Fanty w Geocache jakieś dziecinne jak z kinder niespodzianki heheh.
Koniecznie podaj mi dokładnie odcinek tej drogi :D:D:D:D:D: i ile tam można wyciągnąć Vmax
maratonka
| 22:52 wtorek, 16 kwietnia 2013 | linkuj Dobrze, że sprawdziłeś czy chrapie. Ja pewnego razu jechałam tramwajem i widziałam gościa "śpiącego" na przystanku- siedział na ławce z głową opartą o wiatę. Godzinę później wracałam i pan dalej siedział w tej samej pozycji tylko nakryty czarnym workiem, a obok karetka.

Podjazdy z daleka zawsze się wydają strome, a jak się jest w trakcie to już nie takie diabeł straszny.
kaeres123
| 21:46 wtorek, 16 kwietnia 2013 | linkuj Jeśli chodzi o jedzenie, to zerknij do mojego poprzedniego wpisu, tam ładniej wygląda :)

Ludzie go mijali nie zwracając uwagi, chyba tylko ja sprawdziłem czy żyje, ale po sprawdzeniu oznajmiłem, że wynorany jak knurzy świder :D Nazwałbym to po prostu pasją i odpoczynkiem, pozycja pewnie jedna z wielu, sam nie znam jego możliwości, mimo że wielu już takich widziałem :D
k4r3l
| 21:18 wtorek, 16 kwietnia 2013 | linkuj na jodze się nie znacie? :) proszę nie wrzucać fotek jedzenia (nawet chleba!), bo człowiek głodnieje ;)
DareckiEB
| 20:55 wtorek, 16 kwietnia 2013 | linkuj To jakaś nowa, unijna pozycja boczna ustalona czy lokalna moda na chrapańsko po przystankach? ;)
Komentuj

Imię: Zaloguj się · Zarejestruj się!

Wpisz trzy pierwsze znaki ze słowa czone
Można używać znaczników: [b][/b] i [url=][/url]